admin

Syn Boży przyszedł na świat po to, aby pokazać nam, jaki naprawdę jest Bóg

Przygotowując się do wydarzenia peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego w naszej diecezji rozważmy dziś prawdę, że Jezus Chrystus przyszedł na świat, aby objawić ludziom prawdziwe oblicze Boga. Sam mówi o sobie w Ewangelii według św. Jana: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14,9). Te słowa jasno pokazują, że Jezus nie tylko mówi o Bogu, ale jest Jego najpełniejszym objawieniem. W Nim Bóg stał się widzialny i bliski człowiekowi.

Już na początku Ewangelii św. Jana czytamy: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14). Bóg nie pozostał daleki ani niedostępny. W Jezusie wszedł w ludzką historię, przyjął nasze ciało, nasze życie i nasze doświadczenia. To objawienie Boga, który chce być z człowiekiem i dzielić jego los. Ewangelie ukazują Jezusa jako Tego, który pochyla się nad ludzką słabością. Gdy widzi tłumy, „lituje się nad nimi, bo byli jak owce niemające pasterza” (por. Mk 6,34). To współczucie Jezusa objawia serce Boga – Boga, który widzi zagubienie człowieka i nie pozostaje wobec niego obojętny.
Jezus objawia miłosiernego Boga szczególnie przez przypowieści. W przypowieści o miłosiernym Ojcu słyszymy, że „gdy syn był jeszcze daleko, ojciec ujrzał go i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego” (Łk 15,20). Ten obraz Ojca wychodzącego na spotkanie grzesznika pokazuje, jaki naprawdę jest Bóg — cierpliwy, czekający i gotowy przebaczać. Również czyny Jezusa są objawieniem Boga. Gdy trędowaty prosi: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”, Jezus odpowiada: „Chcę, bądź oczyszczony” (Mk 1,40–41). W tym prostym geście dotknięcia chorego objawia się Bóg, który nie boi się ludzkiej nędzy i nie odwraca wzroku od cierpienia.

Wobec grzeszników Jezus ukazuje miłosierdzie Boga. Do kobiety pochwyconej na cudzołóstwie mówi: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz” (J 8,11). Bóg objawiony w Jezusie nie potępia człowieka, lecz daje mu szansę nowego życia. Najpełniej Bóg objawia swoje oblicze w męce i śmierci Jezusa. Św. Paweł pisze: „Bóg okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5,8). Krzyż nie jest znakiem odrzucenia, lecz najwyższym dowodem miłosiernej miłości Boga.

Po zmartwychwstaniu Jezus przychodzi do uczniów, którzy Go opuścili, i mówi: „Pokój wam” (J 20,19). Nie wypomina im zdrady, ale obdarza ich pokojem i posyła z misją przebaczenia grzechów. W ten sposób objawia Boga, który zawsze daje człowiekowi nowy początek. Patrząc na Jezusa Chrystusa, możemy z całą pewnością powiedzieć: w Nim Bóg objawił swoje miłosierne oblicze. Nie jest to Bóg daleki ani surowy, lecz Ojciec pełen miłości, który w swoim Synu wychodzi na spotkanie każdego człowieka.

Syn Boży przyszedł na świat po to, aby pokazać nam, jaki naprawdę jest Bóg Dowiedz się więcej »

Miłosierdzie Boże – samo serce działania Boga wobec człowieka

W Święto Miłosierdzia Bożego, 12 kwietnia bieżącego roku rozpocznie się w Diecezji Sandomierskiej peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego. Będzie to okazja i czas do zgłębiania tajemnicy Bożego Miłosierdzia. W związku z tym rozpoczynamy cykl katechez wyjaśniających ten największy przymiot Boga. Przez kolejne niedziele będziemy próbowali przybliżać tajemnice Boga, który jest łaskawy i miłosierny.

Jednym z najważniejszych wątków biblijnego objawienia jest prawda o Bogu jako Tym, który jest miłosierny. Nie jest to jedynie jeden z Jego przymiotów, lecz samo serce Jego działania wobec człowieka. Bóg w Biblii objawia się jako Ten, który pochyla się nad ludzką słabością, grzechem i cierpieniem, nie po to, by zniszczyć, ale by ocalić. Stary Testament opisuje miłosierdzie Boga za pomocą kilku hebrajskich terminów, które ukazują jego bogactwo i głębię. Nie są to pojęcia abstrakcyjne, lecz słowa wyrastające z doświadczenia relacji Boga z Jego ludem.

Pierwszym i najczęściej używanym słowem jest hesed. Oznacza ono wierną miłość Boga – miłość, która trwa pomimo niewierności człowieka. Ḥesed nie jest uczuciem chwilowym, ale stałą postawą wierności i łaskawości. Gdy psalmiści powtarzają: „Bo na wieki trwa Jego miłosierdzie” (np. Ps 136), używają właśnie tego terminu. Oznacza on miłość Boga, która nie cofa się nawet wtedy, gdy człowiek łamie przymierze.

Drugim ważnym pojęciem jest rahamîm, wywodzące się od słowa rehem, oznaczającego łono matki. Termin ten ukazuje miłosierdzie Boga jako miłość czułą, macierzyńską, pełną współczucia. Prorocy posługują się tym obrazem, aby ukazać, że Bóg lituje się nad swoim ludem jak matka nad dzieckiem: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu? A nawet gdyby zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” – mówi prorok Izajasz (Iz 49,15).

Trzecim terminem jest ḥānan, oznaczający okazywanie łaski temu, kto na nią nie zasługuje. Słowo to często pojawia się w modlitwach błagalnych, gdy człowiek woła do Boga o zmiłowanie. Podkreśla ono darmowość Bożego miłosierdzia, które nie jest zapłatą za dobre uczynki, lecz darem wypływającym z Bożej dobroci.

Te trzy pojęcia razem ukazują pełnię biblijnego miłosierdzia: wierność przymierzu (ḥesed), czułe współczucie (raḥamîm) oraz darmową łaskę (ḥānan). Dzięki nim Stary Testament objawia Boga jako Tego, który nie tylko przebacza, ale czyni to z miłości wiernej, czułej i bezinteresownej.

Miłosierdzie Boże – samo serce działania Boga wobec człowieka Dowiedz się więcej »

Jak rozumieć słowa, że Jezus narodził się z Maryi Dziewicy?

W Credo mszalnym wypowiadamy słowa, że Jezus narodził się z Maryi Dziewicy. Zastanówmy się jak te słowa należy rozumieć? Jest dogmatem wiary, że Maryja jest zawsze Dziewicą, to znaczy, że jest Nią: przed urodzeniem, w czasie i po narodzeniu Chrystusa. Określenie to oznacza brak współżycia płciowego i zachowanie nienaruszalności cielesnej. Jak naucza Katechizm Kościoła Katolickiego, Matka Najświętsza przed i po narodzeniu Jezusa nie miała innych dzieci, Jego zaś (Jezusa) poczęła bez udziału mężczyzny, mocą Ducha Świętego (por. KKK 496).

Kościół zawsze wierzył w dziewictwo Maryi. Potwierdzają to Ewangelie, w których uznaje się dziewicze poczęcie Jezusa za dzieło Boże, przekraczające wszelkie rozumienie i wszelkie ludzkie możliwości. Prawdę tę możemy przyjąć jedynie w kategoriach wiary, tak jak przyjął ją święty Józef, do którego Anioł Pański powiedział o Maryi, jego Małżonce: „Z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1,20). Kościół widzi w tym stwierdzeniu wypełnienie Bożej obietnicy danej przez proroka Izajasza, zapisanej na kartach Starego Testamentu: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna” (por. KKK 497). Dziewictwo Maryi ukazuje absolutną inicjatywę Boga w przyjściu na świat Jego Syna Jezusa Chrystusa. Tylko Bóg jest jedynym i prawdziwym Ojcem Jezusa. Dzięki tej nadzwyczajnej interwencji Boga Jezus nigdy nie był oddalony od swojego Ojca z powodu natury ludzkiej, którą przyjął.

Człowieczeństwo Chrystusa od chwili cudownego poczęcia jest napełnione Duchem Świętym, ponieważ Bóg „z niezmierzonej obfitości udziela Mu Ducha” (por. KKK 504). Rola Maryi w tym cudownym przyjściu Jezusa na świat jest wyjątkowa. To na Nią łaskawym okiem spojrzał Bóg i polecił Jej wielkie dzieło do wykonania, nie ingerując w jej dziewictwo. I choć zapewne po ludzku nie rozumiała tej nadzwyczajnej ingerencji Boga, to jednak nie protestowała, ale powiedziała krótko „niech mi się stanie według Twego słowa!” (Łk 1,38). Dziewictwo Maryi stało się znakiem Jej szczególnej wiary i oddania. Właśnie ta Jej głęboka wiara i zaufanie Bogu pozwoliły Jej stać się Matką Zbawiciela. Jak napisał św. Augustyn, „Maryja jest bardziej błogosławiona przez to, że przyjęła Jezusa wiarą, niż przez to, że poczęła Go cieleśnie” (por. KKK 506).

Jak rozumieć słowa, że Jezus narodził się z Maryi Dziewicy? Dowiedz się więcej »

Jak rozumieć przywilej Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny?

Jednym z czterech dogmatów naszej wiary odnoszących się do osoby Najświętszej Maryi Panny jest dogmat o Jej Niepokalanym Poczęciu. Zastanówmy się jaka jest treść tego dogmatu i jak należy go rozumieć?

Treścią dogmatu jest to, że Najświętsza Maryja Panna, od chwili swego poczęcia w łonie swojej matki – św. Anny, była wolna od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego. Prawda ta została uroczyście ogłoszona przez papieża Piusa IX w bulli „Nieomylny Bóg” („Ineffabilis Deus”) z 8 grudnia 1854 r. „Najświętsza Maryja Dziewica – czytamy w tym dokumencie – od pierwszej chwili swego poczęcia, przez łaskę i szczególny przywilej Boga wszechmogącego, na mocy przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, została zachowana nienaruszona od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego” (KKK 491). Znamienne jest, że w chwili zwiastowania archanioł Gabriel pozdrawia Ją jako „pełną łaski” (Łk 1,28). (KKK 490). Przyszła więc na świat w stanie łaski uświęcającej, jako „pełna łaski”. Pełni tej wymagała szczególna godność przyszłej Matki Zbawiciela, stąd też została obdarowana przez Boga darami godnymi tak wielkiego zadania (KKK 490). Nie wypadało, aby ta, którą Bóg przewidział na Rodzicielkę swojego Syna, była obciążona grzechem Adama.

Maryja zatem stanowi jedyny wyjątek spośród ludzi. Podczas gdy na wszystkich ciąży grzech pierworodny, dziedziczony po pierwszych rodzicach, Ona uzyskała szczególny przywilej, zostając ubogacona od pierwszej chwili poczęcia blaskami szczególnej świętości, która pochodzi w całości od Chrystusa. „Dzięki łasce Bożej Maryja przez całe życie pozostała wolna od wszelkiego grzechu osobistego” (KKK 492). Wolność od grzechu pierworodnego Maryi nie odcina Jej od nas, grzeszników. Jej moc silniejsza od potęgi szatana może nas wspomóc w naszej walce ze złem. W prefacji o Niepokalanym Poczęciu modlimy się do Boga: „Ty zachowałeś Najświętszą Maryję Pannę od zmazy grzechu pierworodnego i obdarzyłeś pełnią łaski, aby Ją przygotować na godną Matkę Twojego Syna”. My nie jesteśmy wolni od grzechu pierworodnego i jego następstw, lecz dysponujemy darem łaski uświęcającej uzyskanej w momencie chrztu i odzyskiwanej w sakramencie pokuty.

Jak rozumieć przywilej Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny? Dowiedz się więcej »

Jak należy rozumieć Wniebowstąpienie?

W wyznaniu wiary mówimy: wierzę, że Jezus „wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Boga, Ojca wszechmogącego, stamtąd przyj¬dzie sądzić żywych i umarłych”. Po zmartwychwstaniu Jezus ukazywał się swoim uczniom przez 40 dni, jadł i pił z nimi oraz pouczał ich o swoim Królestwie. Ostatni raz ukazał się w chwili Wniebowstąpienia. Wstępując do nieba, wywyższył ludzką naturę i jako prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek zasiada po prawicy Ojca (por. KKK 659).

Wydarzenie Wniebowstąpienia jest przejściem Jezusa z chwały zmartwychwstania do chwały wywyższenia po prawicy Ojca (por. KKK 660). Zasiadanie po prawicy Ojca natomiast oznacza zapoczątkowanie królestwa Mesjasza zapowiadane w Starym Testamencie przez proroka Daniela, który mówi: „Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królew¬ską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” (Dn 7,14). Ta prawda obecna jest także w mszalnym wyznaniu wiary, w słowach: „Królestwu jego nie będzie końca” (por. KKK 664).

Istnieje ścisła więź między wniebowstąpieniem Chrystusa a Jego powrotem przy końcu świata. Chrystus, który w zmartwych¬wstaniu odniósł zwycięstwo nad śmiercią, rozpoczął dla nas nowy spo¬sób życia z Bogiem. Jezus wchodzi pierwszy do tego życia, aby przygo¬tować miejsce dla swoich wybranych. W tym czasie chrześcijanie pozostają w nadziei, że pewnego dnia będą żyć z Chrystusem na wieki (por. KKK 666) Dlatego też przez wiarę i sakramenty winni być zjednoczeni z Nim już na ziemi. Po wejściu do nieba Jezus Chrystus wstawia się też za nami „jako Pośrednik, który zapewnia nam nieustannie wylanie Ducha Świętego” (KKK 667). W ten sposób Jezus realizuje swoje wieczne kapłaństwo. Jak napisał autor Listu do Hebrajczyków, Jezus Chrystus, jedyny Kapłan nowego i wiecznego Przymierza „wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi (…) ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga” (Hbr 9,24).

W fakcie Wniebowstąpienia odczytujemy także prawdę o nas samych. Nikt z nas nie może wejść do nieba o własnych siłach, ale potrzebny i konieczny jest nam Ten, który „jako nasza Głowa wyprze¬dził nas do niebieskiej ojczyzny, aby umocnić naszą nadzieję, że jako członki mistycznego Ciała również tam wejdziemy” (prefacja o Wnie¬bowstąpieniu). Pismo Święte naucza o tej prawdzie w słowach „Nikt nie wstąpił do nie¬ba oprócz Tego, który z nieba zstąpił — Syna Człowieczego” (J 3,13).

Jak należy rozumieć Wniebowstąpienie? Dowiedz się więcej »

Jak należy rozumieć fakt zmartwychwstania Jezusa?

W Credo mszalnym wypowiadamy słowa, że umęczony i pogrzebany Chrystus trzeciego dnia zmartwychwstał. Czym jest zmartwychwstanie? Jest przejściem Chrystusa – wraz z duszą i ciałem – od śmierci do życia poza czasem i przestrzenią. Jest uczestnictwem w stanie chwały (por. KKK 646). Cielesność Jezusa zmartwychwstałego to cielesność uwielbiona. Jego ciało jest to samo, ale nie takie samo. Jest tym samym ciałem, które zawisło na krzyżu, ze śladami gwoździ i włóczni, ale nie takim samym, gdyż przekracza prawa natury (por. KKK 645). Potwierdzają to świadectwa ewangelistów, którzy piszą na przykład, że Jezus po zmartwychwstaniu wszedł do pomieszczenia mimo zamkniętych drzwi (por. J 20,26).

Zmartwychwstanie jest jednak wydarzeniem tajemniczym. Jego rzeczywistość potwierdza pusty grób i świadectwa uczniów. Dla współczesnego człowieka, człowieka obrazu, przekazów telewizyjnych i internetowych, te argumenty wydają się niewystarczające. Dlaczego strażnicy czuwający przy grobie „przegapili” tak nadzwyczajny fakt i nie zdali z niego szczegółowej relacji? Wszystko dlatego, że samo wydarzenie, a tym bardziej jego istota – przejście ze śmierci do życia – były nieuchwytne dla ludzkich zmysłów. W tajemniczy dla nas sposób Chrystus powstał z martwych, opuścił grób, w którym złożono Jego ciało. Jak napisał Jan Paweł II, „fakt ten był zadziwiający dla ludzi, którzy się znaleźli wobec czegoś, co ich przerastało”.

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa nie jest powrotem do życia ziemskiego, jak na przykład wskrzeszenie Łazarza, które, choć jest wydarzeniem cudownym, stanowi powrót do normalnego życia ziemskiego. Wskrzeszony Łazarz przeżył znów jakiś czas, ale ponownie umarł. Chrystus „nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych” (Mk 12,27), dlatego własną mocą, zgodnie z wolą swego Ojca i napełniony Duchem Świętym, „zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo”.

Zmartwychwstanie nadaje też sens i potwierdza to wszystko, co Chrystus czynił i czego nauczał: o prawdzie i fałszu; o grzechu i sądzie; o zbawieniu i potępieniu. Jest wypełnieniem obietnic Starego Testamentu oraz zapowiedzi samego Zbawiciela. Jest potwierdzeniem boskości Jezusa. Zmartwychwstanie otwiera człowiekowi dostęp do nowego życia, usprawiedliwia, przywraca łaskę Bożą. Jest zasadą i źródłem naszego przyszłego zmartwychwstania. „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli” (1 Kor 15, 20). Gdyby nie zmartwychwstał, daremne byłoby nauczanie Kościoła, próżna byłaby także nasza wiara (por. 1 Kor 15, 14).

Jak należy rozumieć fakt zmartwychwstania Jezusa? Dowiedz się więcej »

Co oznacza prawda o zstąpieniu Chrystusa do piekieł?

Odmawiając Skład Apostolski, powtarzamy słowa o zstąpieniu Chrystusa do piekieł. Dla wielu chrześcijan ta prawda jest niezrozumiała. Nie brakuje takich, którzy zstąpienie Chrystusa do piekieł rozumieją jako zejście do świata potępionych. Spróbujmy więc wyjaśnić w czasie dzisiejszej katechezy co ta prawda wyraża?

Od początku istnienia Kościoła prawda ta była obecna w jego nauczaniu i liturgii. Autor Starożytnej homilii na Wielką i Świętą Sobotę obrazowo opisał to wydarzenie tak: Chrystus „idzie, by odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę. Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; by wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę”. Do sprawiedliwych, którzy wraz z pierwszymi ludźmi czekają na Odkupiciela, woła: „Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, byś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych” (por. KKK 635).

Prawda wiary o zstąpieniu Jezusa do piekieł jest wyrażona językiem minionych czasów. Miejsce przebywania zmarłych, do którego zstąpił Jezus, określano mianem otchłani, Szeolu, Hadesu, lub – w staropolszczyźnie – piekieł. Tej krainy zmarłych „nie należy utożsamiać (…) z piekłem potępionych” (Kompedium KKK 125). Owe „piekła” należy rozumieć jako „los tych wszystkich zmarłych, zarówno sprawiedliwych, jak i złych, którzy zmarli przed Chrystusem. Zmarły Chrystus, w swojej duszy zjednoczonej z Jego Boską Osobą, dołączył w krainie zmarłych do sprawiedliwych, którzy czekali na Odkupiciela, aby dostąpić łaski oglądania Boga” (Kompedium KKK 125).

W tej krainie zmarli pozbawieni byli oglądania Boga i odłączeni od Niego (por. Ps 6,6; 88,11–13; 115,17). Wejście Jezusa w rzeczywistość śmierci oznacza podzielenie przez Niego powszechnego losu ludzi i przyjęcie na Siebie wszystkich konsekwencji z nim związanych – poczucia samotności w obliczu śmierci, opuszczenia i ciemności. Solidarność Jezusa z losem człowieka jest tak silna, że wkracza On w rzeczywistość człowieczego bytu związanego z grzechem i śmiercią. Szatan chciał oderwać człowieka od Boga, zamknąć mu drogę do nieba, a życie ziemskie oraz wieczne uczynić życiem bez Boga. Stąd wielka wartość zstąpienia Jezusa do otchłani śmierci, bo oto „nawet umarłym głoszono Ewangelię” (1 P 4,6). W ten sposób dokonało się zwycięstwo Chrystusa nad mocami zła, grzechu i śmierci. Bóg pustkę śmierci człowieka wypełnił swoim życiem, które nie zna granic. Dzięki temu zwycięstwu możemy śpiewać o Chrystusie jako Zwycięzcy śmierci, piekła i szatana.

Tego zwycięstwa nad piekłem i szatanem nie można jednak rozumieć jako unicestwienie piekła potępionych i wyzwolenia zeń zarówno złych, jak i sprawiedliwych. Ich los nie jest identyczny. Potwierdza to sam Jezus w wielu przypowieściach – między innymi w przypowieści o ubogim Łazarzu, który oczekiwał wyzwolenia dusz sprawiedliwych na łonie Abrahama (por. KKK 633). Dzięki śmierci Jezusa dostąpiły i dostępują odkupienia wszystkie, minione i obecne pokolenia sprawiedliwych, którzy całą swoją ufność i nadzieję pokładają w Bogu i Jego Miłosierdziu. Tajemnica zstąpienia Jezusa do piekieł jest ciągle obecną w naszym życiu Dobrą Nowiną o zwycięstwie życia nad śmiercią i powołaniu człowieka do życia wiecznego.

Co oznacza prawda o zstąpieniu Chrystusa do piekieł? Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry
Przejdź do treści